sobota, luty 2nd, 2008
Obrazy
czyje dzieła są u nas wystawiane?
Alojzy Alek Osada pochodzi z Prostek. Urodził się w 1948 roku. Ukończył grajewskie Liceum, potem studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Po rocznej pracy przeniósł się na Wybrzeże, gdzie do 1977 roku pracował w Pracowniach Konserwacji Zabytków w Gdańsku jako restaurator. Twórczością malarską zajmuje się od 1980 roku. Udział w wystawach zbiorowych,np.:Prezentacja Sztuki Gdańskiej w RFN 1983,Wystawa Sztuki Gdańskiej w Turku, Finlandia, 1987.
Wystawy indywidualne:Gdańsk 1983, 84, 90, 97, 98,Zurich 89,Gdynia 1999. Jego obrazy znajdują się w zbiorach Muzeum Historii Miasta Gdańska oraz w zbiorach prywatnych, w kraju i zagranicą.
czyje dzieła są u nas wystawiane?
Bronisław Lis urodzony w 1947 r. w Gdańsku, Artysta amator, obecnie na emeryturze. Malarstwem zainteresował się 20 lat temu. Pierwsze portrety i karykatury zwróciły uwagę bliskich znajomych. Za ich namową artysta wziął udział w pierwszym plenerze malarskim w Ścięgnicy w 1987 r.
Lis zafascynowany światłem w malarstwie impresjonistów, lubi zwiedzać galerie i muzea. Ze szczególną pasją podchodzi do rysunku historycznego; archiwalne zdjęcia, stare pocztówki, niejednokrotnie stanowią wzór dla powstających rysunków. Przerysowuje używając lupy. Ta fascynacja poza odświeżaniem starych widoków, jest cenna sama w sobie dla historyków i historyków sztuki, jako rodzaj
dokumentu. Rysunki B. Lisa zachowują pewien niepowtarzalny charakter, jest to historia rysowana ręką autora. Rysunek ten jest niezwykle precyzyjny, niemal fotograficznie przedstawia obrazy z przedwojennego Gdańska czy Lęborka. Prace te zachowują jednak świeżość kolejnego rysownika. Nie jest to tyko kopiowanie, lecz sztuka kopiowania. Kopia w tym przypadku nie zachowuje zastygłej iluzji fotograficznej, ale w niezwykły sposób wciąga widza w atmosferę przedwojennego miasta czy pejzażu morskiego. Bryły budynków wydają się jakby z lekka poruszone, co dodaje obrazom pewnej trójwymiarowej przestrzeni.
Bronisław Lis jest rysownikiem nastroju, oddanego za pomocą niezmiernie skromnych środków - czerni i bieli, światła i cienia. Jest w tym malarstwie wiele impresjonistycznych zabiegów (w oddawaniu szczegółów) nie ma tu jednak zmagania z kolorem i światłem, jest tylko czerń, biel i gama szarości. Lis podjął jedną z najtrudniejszych dróg dochodzenia do własnej artystycznej prawdy; perfekcyjne odtwarzanie widzianego obrazu połączone z własnym sposobem na modelunek światła i cienia.
Miał już wernisaże w galerii np. gdańskiej galerii Promyk czy też w Sali Debory w Sopocie
W swoim dorobku artystycznym ma ok. 80 obrazów olejnych, ok. 450 rysunków i ok. 100 portretów. Jest autorem herbu ?ęczyc oraz Nowej Wsi Lęborskiej.
czyje dzieła są u nas wystawiane?
Janusz Osicki sam pisze o sobie w ten sposób:
Nazywam się Janusz Osicki, studia artystyczne odbyłem w latach 1971 - 1976 w PWSSP w Gdańsku na Wydziale Malarstwa, w pracowni prof. Kazimierza Śramkiewicza. Dyplom z oceną bardzo dobrą uzyskałem w 1976 roku.
W październiku 1979 r. zatrudniony zostałem w Katedrze Rysunku, Malarstwa i Rzeźby na Wydziale Architektury PG, na stanowisku asystenta. Pracowałem tam pod kierunkiem prof. Zdzisława Brodowicza i prof. Jana Góry.
W roku 1989 po przewodzie kwalifikacyjnym I stopnia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku, uzyskałem tytuł doktora i od tego czasu jako adiunkt prowadzę samodzielnie wykłady z rysunku i malarstwa ze studentami Wydziału Architektury PG. W roku 2000 uzyskałem I stopień naukowy doktora habilitowanego. Moje zainteresowanie artystyczne obejmują malarstwo sztalugowe, rysunek i grafikę. Jestem również autorem kilku realizacji malarstwa ściennego.
Przechodząc do charakterystyki mojej twórczości, chciałbym głownie skoncentrować się na malarstwie sztalugowym.
Terenem na którym uwidaczniam moje dążenie do formy, która ma otwierać wyobrażenia gdzie zanotowane są moje myśli, jest płótno. Nie chcę określać siebie i swego malarstwa, ujmować go w problemy, czy formułować jakichkolwiek deklaracji programowo-artystycznych. Wiem jedynie, że moje malarstwo tkwi głęboko w obszarze sacrum.
W dalszej mojej drodze artystycznej chciałbym kierować się zasadą, że nowoczesność w sztuce objawia się nie tylko stosunkiem do współczesności, lecz również do tradycji, w oparciu o która chcę tworzyć własny język formalny nie będący tylko przyjęciem formy, ale osobistych z nią relacji.
